Ingenium PNP ...

Tytuł: Podatność na psychozę

Tytuł oryginału: Vulnerabilita alla Psicosi

autor: Franco De Masi





Stron: 312

Oprawa twarda

ISBN: 978–83–62651–96-2
Cena: 74,00 zł (w tym 5% VAT)

_____________________________________________________________________________________

Spis treści

1 Wybrane psychoanalityczne modele psychozy
2 Pierwotne i patologiczne w psychozie
3 Przykład przekształcenia psychotycznego
4 Nieświadome i psychoza
5 Znaczenie snów w stanie psychotycznym
6 Zastraszenie u sterów: superego i halucynacje w analitycznym leczeniu psychozy
7 Trudności w terapii – nawroty psychozy
8 Myśli intuicyjne i urojeniowe
9 Psychoza przeniesieniowa
10 Los przeniesienia w psychozie
11 Psychotyczne wycofanie i groźba utraty poczucia rzeczywistości
12 Zaburzenia tożsamości w procesie psychotycznym
13 Trauma a psychoza
14 Niektóre formy zapadania na psychozę
15 Uwagi końcowe

 

_________________________________________________________________________________

O Autorze

Franco De Masi jest analitykiem szkoleniowym Włoskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego, byłym prezesem Centro Milanese di Psicoanalisi (Mediolańskiego Centrum Psychoanalitycznego) oraz sekretarzem Instytutu Szkoleniowego w Mediolanie. Z wykształcenia jest lekarzem psychiatrą; przez wiele lat pracował w szpitalach psychiatrycznych. Od  30 lat prowadzi praktykę psychoanalityczną w Mediolanie. Opublikował wiele artykułów w International Journal of Psychoanalysis oraz w Rivista Italiana di Psicianalisi.

Główny obszar jego zainteresowań to teoretyczne i techniczne zagadnienia psychoanalityczne związane z pracą z pacjentami bardzo zaburzonymi lub psychotycznymi. Opublikował pięć artykułów poświęconych tej tematyce w International Journal of Psychoanalysis. Niektóre z tych tekstów ukazały się później na łamach innych znaczących międzynarodowych czasopism, przełożono je też na hiszpański, francuski, niemiecki, portugalski i rumuński.

Poza tym w ostatnich latach De Masi opublikował Sadomasochistic Perversion: The Object and Theories (Karnac, 2003) i Making Death Thinkable: A Psychoanalytic Contribution to the Problem of the Transience of Life (Free Association, 2004); zredagował także książkę Herbert Rosenfeld at Work: Italian Seminars (Karnac, 2001).

 

Słowo wstępne

 

„Od tego czasu analitycy nigdy nie zaprzestali swych wysiłków, aby przybliżyć się  do zrozumienia psychoz […] udawało się czasem rzucić okiem na drugą stronę. […] Prawdą jest, że w tej dziedzinie nie cała wiedza została przekształcona w walor terapeutyczny; ale i same osiągnięcia teoretyczne są niepoślednie i mogą śmiało poczekać na swe zastosowanie w praktyce”.

(Freud, 1925 [1927]/1991, s. 71)

 

Tytuł tej książki może w pierwszej chwili wydać się nieco zaskakujący, gdyż kliniczny termin psychoza obejmuje rozmaite zaburzenia o zróżnicowanym stopniu nasilenia. Dwie grupy nozologiczne tradycyjnie włączane do tej kategorii to psychoza maniakalno-depresyjna i schizofrenia.

W niniejszej książce używam terminu stan psychotyczny na określenie innej patologii niż psychoza maniakalno-depresyjna, której etiologię i patogenezę dobrze opisali Freud i Abraham. W przebiegu tej choroby, pomiędzy kryzysami pacjent może funkcjonować mniej więcej tak, jak przed pierwszym epizodem. Z kolei stan psychotyczny, któremu towarzyszą urojenia i halucynacje, ma inne źródła i odmienny przebieg, który można opisać jako „wyleczenie z uszkodzeniem”. Odszczepione od świadomości jądro psychotyczne cały czas istnieje w utajonej formie i zagraża pacjentowi nawet w okresach pozornej remisji.

W tej publikacji stawiam tezę, że za uruchomienie psychozy odpowiada to, co dzieje się w podstawowych procesach nadających strukturę pierwszym relacjom emocjonalnym dziecka. Wczesne i ciągłe zniekształcenia tych procesów kładą podwaliny pod zmienioną percepcję wewnętrznej rzeczywistości psychicznej, która ulega odszczepieniu i zastąpieniu światem fantazji. Po przyjęciu takiej perspektywy można  wyciągnąć wniosek, że psychoza nie różni się od innych form cierpienia psychicznego, których korzenie sięgają okresu niemowlęcego. Jednakże tak nie jest. Różnica polega na tym, że owa choroba rozwija się w specyficzny sposób, a poza tym w jej przebiegu ujawnia się dążenie do zniszczenia funkcji emocjonalnych i procesów poznawczych.

W niniejszym tomie przedstawię niektórych powody poddawania się pacjentów uwodzącemu urokowi choroby, która ostatecznie skazuje ich na życie w ciągłym chaosie mentalnym i szaleństwie.

W początkach rozwoju psychoanalizy uznano ją za możliwą metodę lecenia psychoz. Freud wprawdzie powątpiewał w możliwość analizowania pacjentów psychotycznych, zachęcał jednak i wspierał Abrahama i Ferencziego, którzy leczyli osoby psychotyczne. W Berlinie w latach 20. XX wieku grupa analityków pod wodzą Abrahama założyła Poliklinikę Analityczną, gdzie stosowano metodę analityczną do leczenia rozmaitych zaburzeń psychicznych, w tym zaburzeń psychotycznych. Melanie Klein była jedną z analityczek pracujących w Poliklinice i bezpłatnie oferowała tam swoje usługi, a doświadczenia pracy z bardzo chorymi dziećmi umożliwiły dokonanie ważnych odkryć pomocnych w leczeniu psychoz.

Jak wiemy, stopniowo rozwiały się nadzieje, jakie pokładano w leczeniu psychoz, a w praktyce klinicznej natykano się na ogromne trudności. Psychoanalityk, który decyduje się na pracę z pacjentami psychotycznymi nie będzie spokojnie spał w nocy, gdyż taka terapia wymaga intensywnej koncentracji, dużego talentu i ogromnego doświadczenia. Przebieg choroby jest nieprzewidywalny, a analityk dobrze wie, że nie dysponuje jeszcze narzędziami odpowiednimi do wykonywania tej pracy. W końcu, lecząc pacjenta psychotycznego, nie możemy odwoływać się do odbytych przez nas własnych analiz albo do doświadczeń z pracy z innymi pacjentami. Wkraczamy na terytorium wcześniej niezbadane.

To jeden z powodów, dla których analitycy rzadko prowadzą debaty naukowe na temat leczenia takich pacjentów, a w artykułach klinicznych poświęconych tej tematyce czasem unikają podstawowych zagadnień.

W tej książce przedstawię moje koncepcje odnoszące się do natury i terapii analitycznej stanu psychotycznego, które dojrzewały przez wiele lat pracy klinicznej. Na początku kariery, gdy pracowałem w szpitalach psychiatrycznych, wydawało mi się, że psychozę można leczyć, podając leki  oraz oferując konsultacje psychologiczne, ale losy takiej terapii wydawały się niepewne. Niekiedy nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego stan jakiegoś pacjenta poprawiał się albo musiałem zmierzyć się z tym, że pacjent pozornie „wyleczony” wracał do szpitala po kolejnym nagłym kryzysie. Nowy epizod mógł rozpocząć się po odstawieniu leków, nawet jeżeli dawka była tak mała, że nie powinna wywierać większego wpływu na równowagę psychiczną pacjenta. Odstawienie leków, które najwyraźniej były bardzo skutecznym narzędziem chroniącym przed chorobą, rozpoczynało kolejny epizod dekompensacji.

Dwadzieścia pięć lat temu – gdy zakończyłem pracę na oddziale psychiatrycznym i całkowicie poświęciłem się karierze psychoanalitycznej – długo zastanawiałem się, zanim podjąłem leczenie pacjenta psychotycznego albo tego, który przeżył epizod psychotyczny. Pomimo mojego doświadczenia, pracy naukowej i klinicznej, znajomości literatury psychoanalitycznej i uczestniczenia w konferencjach, w gabinecie czułem się bezradny. Leczenie pacjenta psychotycznego rozpocząłem więc z dużą ostrożnością. Nawet teraz uważam, że niewskazane jest równoległe leczenie więcej niż jednego takiego pacjenta.

Napisałem tę książkę, by wnieść wkład w rozumienie specyficznych trudności, z jakimi stykamy się, prowadząc analityczną terapię psychozy. Mam nadzieję, że ukazując zarówno mocne strony, jak i ograniczenia naszych możliwości terapeutycznych, przybliżymy się do objaśnienia złożonej natury tej choroby i otworzymy nowe perspektywy w leczeniu tego tajemniczego obszaru.

Niektóre fragmenty tej książki ukazały się wcześniej w International Journal of Psychoanalysis, a potem w innych międzynarodowych czasopismach psychoanalitycznych. W tym tomie zbieram także i omawiam ogromny wkład, jaki w poszerzenie wiedzy o chorobach psychotycznych wnieśli rozliczni autorzy oraz składam hołd wielu kolegom, którzy pracowali wcześniej. To oni jako pierwsi wkroczyli w te najbardziej niebezpieczne regiony psychoanalizy, czekające na przybycie kolejnych umysłów zdolnych do podjęcia wyzwania i poznawania tego, co ciągle pozostaje nieznane.